UWAGA!!

twoja przeglądarka jest przestarzała i nie obsługuje standardów WWW, dlatego też część treści tej strony będzie wyświetlana niepoprawnie, a część może nie działać w ogóle.

Zalecana jest aktualizacja przeglądarki lub instalacja jednej z aleternatywnych:
- Google Chrome
- Firefox
- Opera
- Internet Explorer 7
- Internet Explorer 8

Karetkowo.pl

Dzisiaj jest środa, 08.02.2012, godzina 18:26

Zaloguj się do serwisu

Statystyki

Obecnie na naszej stronie przebywa 3 użytkowników, z czego 0 to zarejestrowani użytkownicy, a 3 to goście.

Odwiedzin dzisiaj: 311
Odwiedzin łącznie: 304159

Nowy film

EUrescue.com. Co to jest? [0] komentarzy

Dąbrowa Górnicza/ Fiasko rozmów związkowców ze szpitala z władzami

 

Według przewodniczącej "S" w dąbrowskiej placówce, Elżbiety Żuchowicz, po nieudanych wtorkowych negocjacjach w sali magistratu, w której toczyły się rozmowy, pozostało około 30 osób. Domagają się spotkania z prezydentem miasta.

Tło sporu sięga 2004 roku - kiedy przetarg na sprzątanie dąbrowskiej placówki wygrała zewnętrzna firma Aspen, kilkudziesięcioosobowa grupa salowych w trybie przepisów Kodeksu pracy została przekazana do tej firmy. Podpisano wówczas porozumienie gwarantujące im pracę i płace.

Niedawno odbył się kolejny przetarg, który wygrała inna firma - Naprzód, ale ona odmawia przejęcia salowych na tych samych zasadach, czyli zatrudnienia ich na czas nieokreślony, z minimalną płacą.

10 września firma Aspen kończy świadczenie usług dla szpitala i od 11 września usługi ma wykonywać Naprzód. "To oznacza, że 70 salowych z dnia na dzień po prostu straci pracę. Od wielu tygodni domagamy się, aby nowy usługodawca przejął salowe i podpisał porozumienie gwarantujące im zatrudnienie i płace, ale jak dotychczas nie przyniosło to rezultatu" - powiedziała Żuchowicz.

Związkowcy twierdzą, że obowiązkiem firmy Naprzód jest przejęcie i zatrudnienie salowych. Powołują się na orzeczenia sądów w podobnych przypadkach. Sami także skierowali sprawę do sądu o ustalenie pracodawcy dla salowych z dąbrowskiej placówki. Domagają się też interwencji ze strony władz miasta i radnych, którzy wielokrotnie zapewniali, że salowe zachowają pracę.

Podczas wtorkowego spotkania, w którym brali udział miejscy radni i przedstawiciele obu firm, nie doszło jednak do spodziewanego porozumienia.

"Napotkaliśmy na mur niezrozumienia i niechęci ze strony przedstawicieli firmy Naprzód. Okazało się, że przedstawiciele tej firmy nie mieli nawet stosownych pełnomocnictw. Nie widzimy innego rozwiązania, niż okupacja urzędu. Czekamy, aż firmy Aspen i Naprzód między sobą się porozumieją i znajdą korzystne dla salowych rozwiązanie" - mówi Żuchowicz.

Przedstawiciele miejskich władz - choć to Dąbrowa Górnicza jest organem założycielskim szpitala - stoją na stanowisku, że spór o pracę dla salowych dotyczy firm Naprzód i Aspen, a samorząd nie jest jego stroną. Z tym nie zgadzają się związkowcy.

"To prezydent i radni zdecydowali kilka lat temu, by w szpitalu usługi związane ze sprzątaniem realizowała firma zewnętrzna. Publicznie zapowiadali wtedy, że żadnemu z pracowników nie grozi utrata pracy" - argumentuje Żuchowicz. (PAP)

kon/ wkr/ jra/

[0] komentarzy dodane: 07.09.2010 przez: pap

Wcześniejsze komentarze

Do tego artykułu nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy.

.